Miesiąc przerwy w publikacji zdjęć, zgroza, ale powinno być lepiej, niedługo.
Wczoraj Kamp! zagościł w warszawskiej Hydrozagadce. Chłopaki do tej pory grali raczej na większych imprezach, jak np. krakowskim Selectorze czy tegorocznym Open’erze. Na koncie mają EPkę i singla, wydane drogą internetową przez… założoną przez nich wytwórnię internetową Brennnessel.
A propos samego koncertu – było genialnie, moc i ludzie czekający na „Breaking a ghost’s heart”, ten ich chyba najbardziej znany kawałek, w wersji poprawnej, czyli prawie 10-minutowej, a nie 4-minutowej przygotowanej dla radyjka. Jeśli Kamp! będzie grał gdzieś niedaleko Was, lecimy. Ja ich widzę przed wielotysięcznym tłumem, wyobraźcie sobie takiego Open’era, późna noc i Kamp! na main stage. Daliby radę, jestem tego pewien.










