Posts Tagged ‘afromental’

Drugi dzień I – Orange Warsaw Festival 2009 – Warszawa, 5.09.2009

Tuesday, September 8th, 2009

Nadszedł drugi dzień festiwalu, który oznaczał otworzenie sceny “Young”, co także oznaczało, że liczba osób bawiących się na miejscu wzrośnie i wzrosła bardzo. Oczywiście związane to było z kolejnymi, generalnie większymi gwiazdami Orange Warsaw Festival. Oznaczało to też, że ogólnie będzie ciężej na terenie całej imprezy niż było dzień wcześniej i tak też się stało.

Pierwszym koncertem na main stage dnia drugiego był występ Afromental, który jak na tę godzinę, brzydką pogodę i jeszcze nie rozgrzaną (koncertami) publiczność wypadł całkiem dobrze – wnioskując po reakcjach publiczności czy tłumie młodych fanek biegających potem za nimi. Subiektywnie – zachwytu nie było, im więcej ich słyszę, tym mniej mi się podoba, cały czas to samo, tylko scenografia się zmienia.

Tak więc w pewnym momencie nastąpiło szybkie przemieszczenie się na young stage, gdzie akurat występował Out of tune. Chłopaki dawali radę, ale bez szaleństwa, ot polskie indie rock granie. Mam wrażenie, że trochę się opuścili po wydaniu płyty, ale nie narzekajmy, miło że się pojawili wpasowując się w pasmo wydarzeń, które miały mieć miejsce na małej scenie (i nikt raczej tam przypadkowo nie zawędrował i nie zostawał dalej zajmując miejsce; wiecie tak generalizując na myśli mam techno-szeleszczący tłumik, ale już koniec o tym).

Kolejnymi wydarzeniami dnia drugiego, o których tutaj wspomnę są występy June na mainie, a potem jeszcze Skinny Patrini, Plastic i Calvin Harris na young stage, których to zdjęcia możecie zobaczyć poniżej (pozostałe niedługo).

Cóż mogę dodać – występ Skinny Patrini subiektywnie niezły, taki miły wstęp do reszty wieczoru, już zaczynało się ściemniać, czekaliśmy na kolejne występy. Dali radę! Następnie na young pojawił się Plastic, którego występ, bardzo przepraszam, ale już bardzo osobiście, był świetnym momentem aby udać się na The Crystal Method na main stage – nie podobało mi się, ale poczekać trzeba było. Na co? Na Calvina Harrisa oczywiście. Pojawienie się Szkota na scenie wywołało euforię wśród publiczności, siało dobry nastrój i jeszcze lepszą zabawę i nic więcej do dodania nie mam. Super!

Afromental – Warszawa, 28.04.2009

Wednesday, April 29th, 2009

Moc! Miejsce trochę zmienione, większa scena, więcej nagłośnienia, cholernie żywiołowy zespół na scenie, bawiąca się publiczność. Wszystko dopisało, świetnie było.