Dzień po poznańskim koncercie Nine Inch Nails, kolejnych kilometrach, oddalając się od domu i kolejnych prawie nieprzespanych godzinach w pociągu, przyszła pora na nowe wydarzenie na muzycznej mapie Polski – Szczecin Rock Festival.
Jeszcze przed festiwalem, jego pierwszą edycją, większość rozmów jakie słyszałem opierała się na dwóch rzeczach – wystąpić miało reaktywowane Faith No More z Pattonem na czele, które ostatecznie zobaczymy niedługo w Gdyni. Temat drugi – w końcu – występ Limp Bizkit w naszym kraju. I jak było? Było świetnie, muzyka napływała do uszu, a Fred Durst zachowywał się o niebo lepiej niż na tym co można było zobaczyć podczas ich wcześniejszych występów, na przykład z Niemiec (o ile pamięć nie zawodzi). Limp Bizkit musi na razie poczekać, zdjęcia w kolejnym wpisie, tak samo jak zdjęcia z Kaiser Chiefs.
Na pierwszy ogień zdjęcia z trzech pierwszych koncertów pierwszego dnia festiwalu, kocertów zespołów Happysad, Coma i Hey. Wizualnie – szkoda że impreza nie zaczynała się później, nasze oczy trochę na tym tracą, ponieważ dopiero ostatni grający danego dnia artysta tak naprawdę korzystał z “uroków” oświetlenia na scenie.
W każdym bądź razie, poniżej – kolejno odlicz – zdjęcia Happysad, Coma i Hey. Ciąg dalszy nastąpi.





